Artykuł: Depresja młodych ludzi

Fot.: freeimages.com

Depresja młodych ludzi

Nie zawsze jest łatwo zaobserwować obniżenie nastroju u młodych osób. Obniżony nastrój kojarzy się ze smutkiem płaczliwością, przygnębieniem. Duża grupa młodych osób prezentuje natomiast obniżenie nastroju poprzez gniew, złość, zachowania dysfotyczne. Będzie to grupa osób, które poprzez zachowanie będą zniechęcały do kontaktu – a więc i do udzielenia i m pomocy

Mogą się również zdarzyć sytuacje zachowań agresywnych w stosunku do osób z otoczenia. Wchodzenie w konflikty, impulsywne, gwałtowne zachowania towarzyszą ciągłemu napięciu, irytacji, drażliwości. Otoczenie osób chorujących na depresję często zadziwia fakt gwałtownych, nadmiernych reakcji na spokojne stwierdzenia czy uwagi. U ludzi młodych nastrój obniżony to nastrój drażliwy. Młoda osoba z depresją będzie więc wchodziła w liczne konflikty, kłótnie, dyskusje z nauczycielami, rodzicami. Może dojść do wyraźnego przekraczania granic- wyzwiska pod adresem osób dorosłych, niestosowne uwagi, próby użycia siły. Przykre dla osoby chorującej sytuacje są ciągle przeżywane, powtarzane w myślach, roztrząsane co wtórnie wpływa na obniżenie nastroju.

Osoba depresyjna to człowiek z obniżeniem napędu psychoruchowego.

Osoba taka czuje, że nie ma siły na wykonywanie nawet prostych czynności. Mobilizuje się do zwykłych zajęć, które inne osoby wykonują bez najmniejszego trudu, nawet nie myśląc o nich. Trzeba więc zmobilizować się do wstania, wyjścia z domu, przetrwania czasu w szkole, pracy. Spowolnieniu ulegają wszystkie wykonywane czynności. Osoba z depresją pracuje wolno, z trudem, a efekty pracy są często niezadawalające dla osób z otoczenia. Pogorszeniu ulegają procesy poznawcze. Trudniej jest zrozumieć przerabiany materiał, pogorszeniu ulega pamięć, efekty pracy są niewidoczne. Nie ma energii do zabrania się do pracy, co otoczenie odbiera często jako lenistwo.

Obserwuje się często pogorszenie funkcjonowania szkolnego – nie wywiązywanie się z obowiązków, wyraźne pogorszenie ocen w szkole. Nie jest prawdą, że to gorsze funkcjonowanie jest dla młodego człowieka obojętnym. Ilość czasu spędzanego przy książkach, aby poprawić oceny może się zwiększać, ale osoba depresyjna nie jest w stanie wpłynąć na efekty podejmowanych wysiłków.

Często dochodzi do mechanizmu błędnego koła. Osoby dorosłe proszą naciskają a nawet wymuszają na chorującej osobie „przyłożenie się do nauki” .Mogą pojawić się wyrzuty, pretensje pod adresem syna czy córki, zakazy wyjścia z domu, siedzenia nad książkami. Osoba chorująca na depresję siedzi więc w domu, odcięta od spotkań z rówieśnikami ( którzy przez kontakt, rozmowy mogliby nawet wpłynąć na chwilowe polepszenie nastroju).Pomimo wielu godzin spędzonych nad książkami trudno jest zapamiętać Nawe podstawowe informacje. Pojawia się zniechęcenie, nieprzychylne, negatywne myśli dotyczące swoich możliwości, predyspozycji. Pojawia się obwinianie i poczucia winy – zawiodło się bliskie osoby z rodziny i otoczenia.

Czasami energii brakuje już tak bardzo, że nie wystarcza siły nawet na spotkania z bliskimi osobami – kolegami, przyjaciółmi. Wszystko staje się obojętne i „bez sensu”.

Zajęcia które dawniej powodowały zadowolenie ,przynosiły radość, są również pomijane. Często nie ma siły na podejmowanie nawet prostych zadań a dodatkowo znika radość z zainteresowań które dawniej cieszyły.

Dodatkowo pojawiają się problemy z funkcjonowaniem na poziomie biologicznym. Dochodzi do znacznych problemów ze snem. Osoby z depresją nie mogą zasnąć, kilkukrotnie budzą się w trakcie snu. Może też dojść do nadmiernej senności – zasypiania w trakcie aktywności w szkole, przesypiania kilkunastu godzin po powrocie do domu. Nasila to problemy związane z realizacją obowiązku szkolnego .Dodatkowo mogą pojawiać się liczne dolegliwości bólowe nasilające cierpienie chorującej osoby.

Otoczenie daje liczne komunikaty negatywne osobie cierpiącej na depresję. Co myśli o sobie osoba chorująca?”Jestem beznadziejna. Nic mi się nie udaje. Staram się i co z tego? Jestem utrapieniem dla rodziców. Wstydzą się za mnie. Ze mną są tylko same kłopoty. Nic nie osiągną. Jestem sama. Nikt mnie nie rozumie. Wszyscy mnie opuścili. Wszyscy mają do mnie same pretensje. Może lepiej byłoby dla innych gdyby mnie nie było…”

W konsekwencji zderzania się z licznymi niepowodzeniami, wysłuchiwania negatywnych informacji na swój temat, odbierania ciągłego niezadowolenia otoczenia, poczucia bezsilności, bezradności i niemożności wprowadzenia zmiany – pojawiają się myśli samobójcze.

Nie wolno bagatelizować wypowiadanych przez młodych ludzi zdań zapowiadających podjęcie próby samobójczej ( „Lepiej By Wam było beze mnie”, ”Po co ja żyję”, ”Mam już wszystkiego dość” „Nie chce mi się żyć” Lepiej by było z tym wszystkim Skończyć”.

Nie bagatelizujmy takich wypowiedzi, nie traktujmy ich jako sposób zwracania na siebie uwagi lub element walki z dorosłymi.

Powstaje pytanie jak radzić sobie w sytuacji gdy młody człowiek prezentuje zachowania wskazujące na możliwość występowania zespołu depresyjnego.

Po pierwsze ROZMOWA. Najważniejsze narzędzie do zrozumienia co się dzieje, co przeżywa, jak reaguje młody człowiek. Spróbujmy ZROZUMIEĆ co się dzieje. Nie zakładajmy z góry, że wiemy co oznaczają prezentowane zachowania – to młoda osoba wie co się z nią dzieje, co czuje z czym ma trudność. WYSŁUCHAJMY NIE OCENIAJMY. Zastanówmy się co syn czy córka chcą nam powiedzieć. Zapytajmy ich o to co by im pomogło czy mają jakiś pomysł na pomoc dla siebie i uwzględnijmy to w planie działania. Nie starajmy się stosować ograniczeń, zakazów i przymusu – obserwujemy pogorszenie funkcjonowania wynikające z choroby nie zaś ze złej woli złośliwości i walki.

Postarajmy się aby dzieci czuły wsparcie i chęć pomocy z naszej strony.

Nie obawiajmy się wizyty u psychologa, czy psychiatry. Starajmy się przedstawić te osoby jako specjalistów sprzymierzeńców w walce z chorobą..

Monika Gajdzik, TPM – lekarz psychiatra, psychoterapeutka indywidualna i rodzinna, Towarzystwo Pomocy Młodzieży.

Top